Karolina Ośka

Oska full1

Wszystkie symptomy wskazują, że jestem od wspinania uzależniona bardziej niż od kawy.

Niedawno stuknęło mi 10 lat wspinania. To kupa czasu i prawdę mówiąc słabo pamiętam, że było jakieś życie przed wspinaniem. Przez ten czas liznęłam wielu różnych rodzajów wspinania, szukając ‘swojej’ działki. Czy znalazłam? Oj nie mogłabym się zdecydować wyłącznie na jedną. Najwięcej wspinam się sportowo, ale najbardziej cenię przeżycia z wielowyciągowych dróg (choć czasem dopiero gdy już się zakończą...). Na ten moment najbardziej kręci mnie robienie trudnych technicznie dróg na dużych ścianach.

Czekam z niecierpliwym podekscytowaniem na to, gdzie jeszcze wspinanie mnie zaprowadzi.

Wspinanie uczy mnie słuchania swojego ciała i panowania nad umysłem. Uczy determinacji i wiary w siebie. Daje mi też natychmiastową informację zwrotną - pokazuje że wysiłek włożony w nie daje efekty.

Oska full2

Kocham wspinanie za jego całkowitą bezsensowność :) Za to, że sprawia że wszystko w życiu staje się proste, lekkie, radosne i ląduje na właściwym miejscu. Za przygodę, za nieznane, za przyjaciół, za przestrzeń. Za to że zabiera mnie poza to co uważam za swoje granice.